czwartek, 25 maja 2017

Spotkanie podróżnicze z Robertem Gondkiem - przyroda Afryki

24 maja gościliśmy u siebie człowieka z pasją, podróżnika i fotografa - pana  Roberta Gondka. Nasz gość odwiedził już 18 afrykańskich krajów, fascynuje się przyrodą, ludźmi i  górami Afryki. Realizuje także projekt "W drodze na najwyższe szczyty Afryki", gdzie pragnie zdobyć najwyższy szczyt w każdym afrykańskim kraju. Do tej pory próbował zdobyć 16 szczytów w 14 krajach tego kontynentu.

 Jego pasją jest fotografowanie przyrody. Także w tej dziedzinie odnosi sukcesy organizując wystawy fotograficzne w Polsce i zdobywając wyróżnienia w konkursach. Pisze także artykuły do czasopism podróżniczych.

Na spotkanie z podróżnikiem przybyły klasy I, II i III ze szkoły Podstawowej w Zielonej oraz klasy II i III ze Szkoły Podstawowej w Gościszce wraz z nauczycielkami.  Dzieci słuchały opowieści o Afryce, zwierzętach, przyrodzie i górach. Słuchały odgłosów, jakie wydają afrykańskie zwierzęta, aby później wziąć udział w konkursie i odgadywać, do jakiego zwierzęcia one należą.

 Pan Robert nauczył także dzieci podstawowych słów w języku suahili. Jest to język z rodziny bantu, używany w Afryce Środkowej i Wschodniej.  Tak więc, za ciekawe  i inspirujące spotkanie z podróżnikiem - asante ( dziękuję).Jeśli spotkamy się ponownie, pozdrowimy Pana Roberta słowem- jambo ( cześć, jak się masz?). No i  hakuna matata( nie ma problemu).

























piątek, 19 maja 2017

DKK i książka "Samotne miłości" Eshkola Nevo

Dziś o godz.11.00 członkowie Dyskusyjnego Klubu Książki zebrali się, by rozmawiać o ostatnio przeczytanej książce pt."Samotne miłości" Eshkola Nevo. Powieść umieszczona jest w Izraelu. Losy jej bohaterów splatają się ze sobą. Poznajemy historię Moszego Ben Cuka, pracownika urzędu miasta, Antona i Katię, Palestyńczyka Naima i Dianę z Kostaryki. Książkę należałoby czytać w skupieniu, delektując się każdym zdaniem, ponieważ nie jest ona łatwa w odbiorze. Aby uatrakcyjnić spotkanie obejrzałyśmy także wywiad z autorem książki Eshkolem Nevo.
Drugą część spotkania umilili nam uczestnicy konkursu pięknego czytania: Ola Grzywińska i Dominik Chądzyński. Zaprezentowali fragmenty prozy Józefa  Teodora Konrada Korzeniowskiego pt."Lord Jim" i "Zmierzch". Członkinie DKK z przyjemnością wysłuchały tych interpretacji.Należy pogratulować młodzieży takich talentów.



Wywiad z autorem "Samotnych miłości" Eshkolem Nevo, którego babka urodziła się w Warszawie



Uczestnicy konkursu pięknego czytania Ola i Dominik prezentują nam własne interpretacje dzieł Józefa Konrada Korzeniowskiego.


Uczestnicy konkursu pięknego czytania Ola |i Dominik prezentują nam swoją interpretację dzieł Józefa Konrada Korzeniowskiego.

środa, 17 maja 2017

Spotkanie z książką

W związku z programem "Tydzień Bibliotek" zaprosiłam do nas klasę IV Szkoły Podstawowej w Zielonej wraz z nauczycielką p. Martyną Geszczyńską, by wspólnie posłuchać książki Joanny Olech pt."Dynastia Miziołków" w interpretacji  p. Ewy Socińskiej wiceprzewodniczącej Rady Gminy.

Książka  jest napisana w formie pamiętnika, w którym Miziołek opisuje w barwny sposób codzienne wydarzenia i przemyślenia zarówno z domu, jak i ze szkoły. Używa on języka potocznego, który znacznie różni się od literackiego. To właśnie  ów język "Dynastii Miziołków" wywoływał najwięcej emocji wśród słuchających dzieci.

Emocje były najwyraźniejsze przy zdaniu " przykro mi to mówić, ale zauważam u moich starych pierwsze objawy spierniczenia", a pani Ewa  czytając ten fragment pokryła rozbawienie delikatnym uśmiechem. Nie da się ukryć, iż współczesne lektury potrafią zaskakiwać.

Po wysłuchaniu fragmentu lektury dzieci miały za zadanie narysować własne wyobrażenia bohaterów. Dyskutowaliśmy także o książce.






poniedziałek, 8 maja 2017

Spotkanie DKK - "Sześć córek"- Małgorzaty Szyszko-Kondej i wymowa nazwisk pisarzy obcych




                           John Maxwell Coetzee czytamy - Dżon Maksłel Kuts, natomiast

 Jojo Moyes to Dżodżo Mojs.  Często zastanawiamy się nad wymową nazwisk i imion ulubionych pisarzy,  jesteśmy pewni, że wiele z nich kaleczymy. Aby temu zapobiec, zaprosiłam dziś nauczyciela języka angielskiego z ZSP w Zielonej, pana Arkadiusza Raźniaka, by pomógł nam się z tym uporać. Każdy z uczestników spotkania otrzymał skoroszyt z podstawą wymowy głosek angielskojęzycznych. Następnie mogliśmy uczestniczyć w lekcji wymowy. Arkadiusz sprawdzał nasze nabyte przed chwilą umiejętności. Otrzymaliśmy także pracę domową do odrobienia. Ta część spotkania była dla wszystkim nowością i wiele nas nauczyła. Czuliśmy się trochę, jak na niezwykle  inspirującej lekcji z wymagającym, ale   sympatycznym nauczycielem.


Kolejnym etapem zajęć była oczywiście dyskusja nad książką pt. "Sześć córek".  Pozycja ta prawie wszystkim się podobała, czyta ją się niezwykle szybko, jest poruszająca, czasem zabawna i refleksyjna. Mogę ją zdecydowanie polecić każdemu, chociaż niestety nie jest jeszcze dostępna w naszej bibliotece.                                                        

















piątek, 28 kwietnia 2017

Spotkanie z Robertem Gondkiem

         Filia biblioteczna w Zielonej zaprasza dzieci
            na spotkanie z podróżnikiem
                      Robertem Gondkiem
      Odbędzie się ono w Filii Bibliotecznej w                                   Zielonej( sala OSP)
                           Godz. 10.00
Robert Gondek odwiedził 18 afrykańskich krajów, jest twórcą ponad 200 prezentacji i pokazów podróżniczych, a także  zdobywcą najwyższych szczytów w Afryce m. in. KilimandżaroMount Kenya w Kenii, Rwenzori w Ugandzie, Karisimbi w Rwandzie, Mount Meru w Tanzanii, Ras Dashen w Etiopii, Jebel Toubkal w Maroku i Mount Cameroon w Kamerunie.

piątek, 31 marca 2017

Jubileusz DKK i KPB



28 marca zorganizowany został jubileusz z okazji Roku istnienia Dyskusyjnego Klubu Książki i 5 lat działalności Koła Przyjaciół Biblioteki. Na początku wyświetlono prezentację obrazującą nasze spotkania i dokonania przez czas istnienia KPB i DKK.

 Zamysł powołania Koła Przyjaciół miał na celu popularyzację naszej biblioteki w swoim środowisku, uczestnictwo członków w wielu przedsięwzięciach bibliotecznych oraz  włączenie ich w tzw.  codzienne "życie biblioteki".

Dyskusyjny Klub Książki łączy osoby o zainteresowaniach czytelniczych. Jego członkowie spotykają się raz w miesiącu w bibliotece, by omawiać przeczytaną przez ten czas tę samą pozycję książkową. Dzielimy się wrażeniami, czasem książka się nie podoba lecz jest to tylko powód do dalszej gorącej dyskusji. Dzięki temu wyrabiają się gusty czytelnicze, kształtują postawy wobec  prezentowanych typów literatury i roli biblioteki  publicznej w tym wszystkim.

Nasze jubileuszowe spotkanie uatrakcyjniłam tortem i innymi słodkościami. Uczestnicy otrzymali tez drobne  upominki za czas, pracę i chęci poświęcone bibliotece. Serdecznie dziękuję wszystkim za dotychczasowe uczestnictwo i mam nadzieję na dalsza współpracę na tym samym poziomie.














czwartek, 16 marca 2017

Lisiny - nowe informacje związane z rodziną Marii Dąbrowskiej

O związkach Marii Dąbrowskiej z Zieloną i Kuczborkiem można znaleźć informacje na tym blogu dokładnie tutaj : http://bibliotekazielona2.blogspot.com/2011/04/sladami-marii-dabrowskiej.html
Temat ten jednak nadal mnie interesuje, szczególnie ze względu na nowe wiadomości, które odnalazłam. Niedaleko Zielonej, tuż za Osówką jeszcze kilka lat temu istniała wieś Lisiny, o której wspominała w swoich pamiętnikach Ludomira Gałczyńska, matka Marii Dąbrowskiej. Z Kuczborka jechano do Lisin około jednej godziny. Mieszkali tam matka i brat ojca Marii Dąbrowskiej Franciszek Szumski. Wiadomości te są tym ciekawsze, iż autorka wspomnień opisuje piękny, obszerny dwór, jaki tam  w owym czasie istniał (2 połowa XIX wieku).


"Przed  domem  ganek  na  słupkach,  z  daszkiem,  potem  wchodziło  się  do  salonu,
gdzie  były  firanki  i  meble  wyścielane,  kryte  czerwonym  ciemnym  adamaszkiem,  nawet  fortepian  był,  na  podłodze  chodniki  swojej  roboty, meble  osłonięte  płóciennymi  pokrowcami,  z  drugiej  strony  sionki  był  pokoik  babci, z kominkiem  i  rozmaitymi  gracikami,  które  były  własnością  babci."  

Cofając się jednak w czasie, dowiadujemy się, iż Ludomira Gałczyńska ( matka Marii Dąbrowskiej) odwiedzała  często swoją kuzynkę Józefę Ciechowiczównę, która wyszła za mąż za Stanisława Rzymowskiego i zamieszkała w Kuczborku. Ich syn Wincenty był później znanym działaczem i publicystą. Podczas jednych wakacji Ludomira poznała tam Józefa Szumskiego, który miał już wtedy około 40 lat i zarządzał majątkiem Kisielnickich w Zielonej. Pobrali się w kwietniu 1884 roku i przez 2 lata mieszkali w Kuczborku. W tym samym czasie zmarł ojciec  Józefa Szumskiego zamieszkały w Lisinach.

Podczas, gdy Józef przez cały czas zajęty był pracą administrując dobra Kisielnickich, a niedziele wypełniały mu zebrania z pracownikami majątku, Ludomira była bardzo osamotniona i  musiała czymś zapełnić czas. Praca w gospodarstwie domowym była jej zupełnie obca, toteż wraz z Józefą Rzymowską często jeździły po okolicy odwiedzając znajomych. Gościła m. in. u Tomaszewiczów w Kozielsku. Ich dom opisywała, jako znacznie mniejszy, niż ten teściów w Lisinach .
W Kozielsku istnieje do dziś stary drewniany dworek, być może stoi on w miejscu dawnego, bądź jest to ten sam dwór rodziny Tomaszewiczów.

Stary, przebudowany dworek szlachecki w Kozielsku z końca XIX lub początku XX wieku
Dziadek Marii Dąbrowskiej Teofil Szumski po beztrosko spędzonej młodości wstąpił do klasztoru reformatów, po opuszczeniu zakonu ożenił się z Florentyną Sułkowską i objął zarząd majątku Dłutowo. Stamtąd przeniósł się do Zielonej lub do pobliskich Lisin i pracował, jako magazynier i pisarz prewentowy w majątku Kisielnickich w Zielonej. Jego synowie Franciszek i Józef skończyli gimnazjum w Mławie. Szesnastoletni Józef zaczął pracować, jako pisarz gminny w Słupsku( był to jednak najpewniej Stupsk niedaleko Mławy). Jednak juz w styczniu 1863 roku włączył się do powstania i odniósł ciężkie rany w bitwie między Kuczborkiem, a Kozielskiem. Leczył się na dworze Kisielnickich w Zielonej.
 W kolejnej bitwie pod Lubowidzem i Sztokiem nad Działdówką Józef został ranny w policzek, jego ciało Kozacy odarli z ubrań, a on sam uzyskawszy pomoc od gospodarza z Zielonej znowu leczył się na dworze Kisielnickich. Późniejsze losy Józefa Szumskiego możecie poznać wchodząc tutaj : http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Pamietnik_Literacki_czasopismo_kwartalne_poswiecone_historii_i_krytyce_literatury_polskiej/Pamietnik_Literacki_czasopismo_kwartalne_poswiecone_historii_i_krytyce_literatury_polskiej-r1967-t58-n1/Pamietnik_Literacki_czasopismo_kwartalne_poswiecone_historii_i_krytyce_literatury_polskiej-r1967-t58-n1-s223-236/Pamietnik_Literacki_czasopismo_kwartalne_poswiecone_historii_i_krytyce_literatury_polskiej-r1967-t58-n1-s223-236.pdf

c.d.n.