"Biblioteka ma w sobie coś magicznego. Jest niczym portal do wielu różnych światów." Amo Jones
Archiwum bloga
środa, 17 lipca 2013
Pradziadek Edward Wolski (1850-1921) h. Ślepowron
Edward Wolski, pradziadek Marii Magdaleny Trzaskowskiej był artystą dramatu, debiutował w warszawskich teatrach rządowych, gdzie dzięki poparciu Heleny Modrzejewskiej został zaangażowany do zespołu dramatu WTR, gdzie pracował do końca swej kariery. Edward Wolski dwukrotnie zawierał związki małżeńskie. Pierwszy raz w 1881 r. z Adelą ze Stalińskich - matką Janiny Wielowieyskiej , pierwszej dziedziczki Zielonej. Drugi raz ożenił się z Karoliną z Temlerów.
Janina z Wolskich ( 1886-1968) h. Ślepowron
Już jako dorosła została właścicielką majątku Wilamowo w powiecie działdowskim. W 1908 roku wyszła za mąż za Józefa Feliksa Bobrowskiego i zamieszkała w jego majątku w Grabicy. Następnie przenieśli się do Zielonej w 1813 roku. W 1927 roku Janina Wielowieyska wyszła za mąż za Edwarda Pepłowskiego i razem zamieszkali na Szpitalnej w Warszawie.
Edward Pepłowski (1880-1960)
Edward Adolf Pepłowski trzeci mąż Janiny z Wolskich, dziedziczki Zielonej pochodził z kresowej szlacheckiej rodziny herbu Gozdawa, której carat skonfiskował majątek za udział w powstaniach. Po dziesięciu latach wdowieństwa Edward Pepłowski poślubił w 1927 r. Janinę Wielowieyską. Pełnił ważne funkcje państwowe. W ciągu dwóch kadencji był senatorem Rzeczpospolitej Polskiej. Został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz w 1937 r. Medalem Odrodzenia Polski.
W 1939 roku Edward Pepłowski i jego żona Janina udzielili schronienia Halinie i Aleksandrowi Obertyńskim oraz córeczkom Haliny - Krystynie i Marii Magdalenie Marchwickim, uciekinierom z majątku z Zielonej.
Zdzisław Franciszek Marchwicki, (1904-1989) h. Ostoja, ojciec Marii Magdaleny Trzaskowskiej
Był wraz ze swoim rodzeństwem współwłaścicielem majątku Ryki w powiecie garwolińskim, był z nich najstarszy. W dzieciństwie przebywał kilka lat u swojego wujostwa , księcia Di Fitalia i Emilii z domu Łabęckiej we Włoszech, w Palermo na Sycylii. Po pierwszej wojnie światowej studiował w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Podczas studiów należał do partii Narodowa Demokracja. W 1929 roku w Zielonej poznał Halinę Bobrowską. W 1939 r. Ucieka z Ryk swoim samochodem po ostrzeżeniu, że jest poszukiwany przez gestapo, jako właściciel ziemski.
We Francji, gdzie we wrześniu 1939 roku powstał francuski obóz ćwiczebny, zgłosił się do formującego się Wojska Polskiego. Zdzisław Marchwicki należał do bliskich współpracowników generała Mączka.
poniedziałek, 17 czerwca 2013
Finał konkursu czytelniczego
W maju zakończył się konkurs pt."Najlepszy czytelnik GBS", który trwał od września 2012 roku do końca maja 2013 w naszej bibliotece. Czytelników biorących w nim udział podzielono na trzy kategorie wiekowe:
1. Dzieci do lat 12
2. Młodzież od 13-18 lat.
3. Dorośli
Konkurs miał na celu rozbudzanie i szerzenie czytelnictwa wśród mieszkańców gminy Kuczbork. Wiemy, jak bardzo uwagę dzieci i młodzieży pochłania obecnie internet. Konkurs miał być odskocznią, a zarazem inspiracją papierową formą przekazu treści - książką . Aby nie wyrosło nam pokolenie negujące czytanie, nadal promujemy książki i czytelnictwo, bo nic tak nie rozbudza wyobraźni i kreatywności szczególnie u najmłodszych.
A oto nagrodzeni:
W kategorii wiekowej "dzieci" ex aequo I miejsce zajęli:
Wiktor Klinder i
Dominik Chądzyński
Wyróżniono:
Wiktorię Pokropską, Zuzię Chądzyńską, Gabrysię Filip i Kasię Piotrowicz.
W kategorii wiekowej "młodzież" nagrodzono:
Natalię Ławicką
Izabelę Goszczyńską
Annę Katarzynę Grudzińską
Wśród dorosłych pierwsze miejsca zajęły panie:
Barbara Dymińska
Halina Wronkowska
Józefa Koniszewska
Książki - nagrody to: "Parki krajobrazowe i rezerwaty", "100 najpiękniejszych miejsc Polski", "Polska, 500 zabytków", "Najpiękniejsze zabytki", "Pierogi i knedle", "Brida", "Zamki, pałace i dwory", "Wpływ imienia na życie", "Bajki wierszem", "Spotkania i imprezy", "W pustyni i w puszczy"i "Smerfetka".
Wszystkim nagrodzonym serdecznie gratulujemy!
1. Dzieci do lat 12
2. Młodzież od 13-18 lat.
3. Dorośli
Konkurs miał na celu rozbudzanie i szerzenie czytelnictwa wśród mieszkańców gminy Kuczbork. Wiemy, jak bardzo uwagę dzieci i młodzieży pochłania obecnie internet. Konkurs miał być odskocznią, a zarazem inspiracją papierową formą przekazu treści - książką . Aby nie wyrosło nam pokolenie negujące czytanie, nadal promujemy książki i czytelnictwo, bo nic tak nie rozbudza wyobraźni i kreatywności szczególnie u najmłodszych.
A oto nagrodzeni:
W kategorii wiekowej "dzieci" ex aequo I miejsce zajęli:
Wiktor Klinder i
Dominik Chądzyński
Wyróżniono:
Wiktorię Pokropską, Zuzię Chądzyńską, Gabrysię Filip i Kasię Piotrowicz.
W kategorii wiekowej "młodzież" nagrodzono:
Natalię Ławicką
Izabelę Goszczyńską
Annę Katarzynę Grudzińską
Wśród dorosłych pierwsze miejsca zajęły panie:
Barbara Dymińska
Halina Wronkowska
Józefa Koniszewska
Książki - nagrody to: "Parki krajobrazowe i rezerwaty", "100 najpiękniejszych miejsc Polski", "Polska, 500 zabytków", "Najpiękniejsze zabytki", "Pierogi i knedle", "Brida", "Zamki, pałace i dwory", "Wpływ imienia na życie", "Bajki wierszem", "Spotkania i imprezy", "W pustyni i w puszczy"i "Smerfetka".
Wszystkim nagrodzonym serdecznie gratulujemy!
| Nagrody konkursowe |
| Nagodzeni |
piątek, 7 czerwca 2013
"W codzienności"- Teresa Dwórznik-Romańska
7 czerwca w naszej bibliotece okazał się niezwykle poetycki. Niespodziewanie odwiedziła nas nasza znajoma poetka pani Teresa Dwórznik- Romańska. Podarowała bibliotece swój nowy tomik wierszy pt."W codzienności". Poprzednie tomiki wierszy pt."A kiedy..."z 2003 r. i "Supełki" z 2006 oraz prozy pt. " Tam gdzie Wel drąży wąwozy i Wkra nawadnia łąki"- z 2011 roku są do wypożyczenia w naszej placówce.
Pani Teresa urodziła się i mieszka w Jabłonowie, jest emerytowaną nauczycielką, jest także członkiem Związku Twórców Ziemi Zawkrzeńskiej w Mławie i Działdowskiej Kuźni Słowa.
Wśród dzisiejszych gości znalazła się także pani Basia Rainholz, która pisze wiersze do tzw."szuflady"i pani Halinka, miłośniczka poezji. Pani Basia czytała głośno wiersze z najnowszego tomiku pani Teresy Dwórznik-Romańskiej, w których dostrzec można zwykłe prawdy napisane krótko i wprost. Poetka zwróciła nam szczególną uwagę na swój ostatni utwór w tomiku -"W tęsknocie":
Wśród swoich
radośniej
brzęczy miedziak
niż na obczyźnie
złoty dukat
Mam nadzieję, że spotkanie w bibliotece potraktowała jako "wśród swoich".
Nie ulega też wątpliwości, iż pani Teresa w pełni akceptuje odwieczną harmonię ying i yang - dobra i zła pisząc te słowa :
Potężny umysł
stwarzając świat
osadził go na dwóch szalach
aby człowiek
zanawszy niedoli
mógł docenić dobro
Oto kilka fotografii ze spotkania:
A tu dla przypomnienia zdjęcie z grudnia 2003 roku, kiedy organizowałam w bibliotece wieczorek poetycki także z udziałem pani Dwórznik-Romańskiej.
Pani Teresa urodziła się i mieszka w Jabłonowie, jest emerytowaną nauczycielką, jest także członkiem Związku Twórców Ziemi Zawkrzeńskiej w Mławie i Działdowskiej Kuźni Słowa.
Wśród dzisiejszych gości znalazła się także pani Basia Rainholz, która pisze wiersze do tzw."szuflady"i pani Halinka, miłośniczka poezji. Pani Basia czytała głośno wiersze z najnowszego tomiku pani Teresy Dwórznik-Romańskiej, w których dostrzec można zwykłe prawdy napisane krótko i wprost. Poetka zwróciła nam szczególną uwagę na swój ostatni utwór w tomiku -"W tęsknocie":
Wśród swoich
radośniej
brzęczy miedziak
niż na obczyźnie
złoty dukat
Mam nadzieję, że spotkanie w bibliotece potraktowała jako "wśród swoich".
Nie ulega też wątpliwości, iż pani Teresa w pełni akceptuje odwieczną harmonię ying i yang - dobra i zła pisząc te słowa :
Potężny umysł
stwarzając świat
osadził go na dwóch szalach
aby człowiek
zanawszy niedoli
mógł docenić dobro
Oto kilka fotografii ze spotkania:
![]() |
| Poetka podczas pisania dedykacji dla naszych czytelników. |
Pani Tereska prezentuje swój najnowszy tomik wierszy naszym czytelnikom.
Kolejna fotografia ze spotkania
A tu dla przypomnienia zdjęcie z grudnia 2003 roku, kiedy organizowałam w bibliotece wieczorek poetycki także z udziałem pani Dwórznik-Romańskiej.
wtorek, 14 maja 2013
Diety i stare przepisy kulinarne
W majowy piątek zorganizowałyśmy spotkanie Koła Przyjaciół Biblioteki. Można było tu posłuchać pogadanki o żywieniu, którą poprowadziła pani dietetyk Małgorzata Milewska oraz dowiedzieć się jak i co jeść, aby zachować dobrą figurę i zdrowie. Rozmowy o różnych rodzajach diet i filozofiach jedzenia stały się tematem dyskusji.
Dieta Kwaśniewskiego, Dukana oraz jeszcze bardziej kontrowersyjny od wegetarianizmu weganizm i witarianizm (raw food ) mają wielu swoich zwolenników, nie tylko przeciwników
Przybywa na świecie wegetarian - wiąże się to nie tylko ze swoistą filozofią życia, ale także zachowaniem lepszego zdrowia. Wśród naszego grona ( Koło Przyjaciół Biblioteki) dwie osoby są także wegetariankami.
W ostatnim numerze "Wysokich obcasów" ukazał się ciekawy artykuł pt. "Surowość". Czy można przeżyć i prawidłowo funkcjonować jedząc tylko surowe warzywa i owoce, nasiona i suplementy diety? Na przykładzie bohaterów owego artykułu okazuje się, że tak. Kilkunastoletni chłopiec dostaje do szkoły zamiast kanapek tarte buraki owinięte w liście sałaty. Oprócz niskiej wagi i troszkę niższego wzrostu od swoich rówieśników niczym się od nich nie różni, ale też nie i choruje.
Temat ten interesował najbardziej Kamilę , która wiąże swoją przyszłość z zawodem dietetyka. Kibicujemy jej w tym z całych sił, bo to bardzo potrzebny i przyszłościowy kierunek.
Agnieszka zainspirowana dietetycznym tematem, postanowiła wypróbować dietę . Pierwsze zdrowe śniadanie Agi, to
owsianka z malinami posypana cynamonem,
obiad - brązowy ryż z fasolką szparagową i kawałkami ryby gotowanej na parze, a do tego surówka z surowej marchewki i jabłka.
Przekąską ma być jogurt naturalny z plasterkami ogórka, posypany koperkiem.
Na kolację będzie jadła naleśniki pełnoziarniste z farszem z pieczarek, czerwonej papryki i cebulki.
Ta dieta ma na celu oprócz stopniowej redukcji wagi ciała, poprawienie stanu skóry i samopoczucia. W chwilach kryzysu, gdy ma ochotę na słodycze , Kamila zaproponowała Agnieszce zamrożony banan posypany kakao.
Stare przepisy kulinarne z Zielonej i okolic stały się drugim punktem naszego dwugodzinnego spotkania. Panie Jadwiga Brejna, Sylwia Zaniewska i Małgorzata Milewska podały kilka takich przepisów. Przyżądzano je najczęściej jeszcze w czasie wojny, gdy brakowało wszystkiego.
Faladry
Ziemniaki zetrzeć, doprawić posiekaną cebulką, przyprawami i kłaść na rozgrzaną płytę kuchenną. Piec z obu stron, podawać ze śledziem lub twarogiem.
Dziki śledź
Wodę zagotować razem z listkiem laurowym, octem, cukrem i przyprawami. Doprawić śmietaną.
Zagraj
Ziemniaki pokroić w kostkę z marchewką i innymi warzywami. Gotować w osolonej i doprawionej wodzie. Dodać zacierkę, a na końcu okrasić smażoną słoniną.
Wodzianka
Kawałki czerstwego chleba, czosnek, smalec zalewa się wrzątkiem doprawiając pieprzem i solą.
Stare przepisy będziemy nadal gromadzić.
Dieta Kwaśniewskiego, Dukana oraz jeszcze bardziej kontrowersyjny od wegetarianizmu weganizm i witarianizm (raw food ) mają wielu swoich zwolenników, nie tylko przeciwników
Przybywa na świecie wegetarian - wiąże się to nie tylko ze swoistą filozofią życia, ale także zachowaniem lepszego zdrowia. Wśród naszego grona ( Koło Przyjaciół Biblioteki) dwie osoby są także wegetariankami.
W ostatnim numerze "Wysokich obcasów" ukazał się ciekawy artykuł pt. "Surowość". Czy można przeżyć i prawidłowo funkcjonować jedząc tylko surowe warzywa i owoce, nasiona i suplementy diety? Na przykładzie bohaterów owego artykułu okazuje się, że tak. Kilkunastoletni chłopiec dostaje do szkoły zamiast kanapek tarte buraki owinięte w liście sałaty. Oprócz niskiej wagi i troszkę niższego wzrostu od swoich rówieśników niczym się od nich nie różni, ale też nie i choruje.
Temat ten interesował najbardziej Kamilę , która wiąże swoją przyszłość z zawodem dietetyka. Kibicujemy jej w tym z całych sił, bo to bardzo potrzebny i przyszłościowy kierunek.
Agnieszka zainspirowana dietetycznym tematem, postanowiła wypróbować dietę . Pierwsze zdrowe śniadanie Agi, to
owsianka z malinami posypana cynamonem,
obiad - brązowy ryż z fasolką szparagową i kawałkami ryby gotowanej na parze, a do tego surówka z surowej marchewki i jabłka.
Przekąską ma być jogurt naturalny z plasterkami ogórka, posypany koperkiem.
Na kolację będzie jadła naleśniki pełnoziarniste z farszem z pieczarek, czerwonej papryki i cebulki.
Ta dieta ma na celu oprócz stopniowej redukcji wagi ciała, poprawienie stanu skóry i samopoczucia. W chwilach kryzysu, gdy ma ochotę na słodycze , Kamila zaproponowała Agnieszce zamrożony banan posypany kakao.
Stare przepisy kulinarne z Zielonej i okolic stały się drugim punktem naszego dwugodzinnego spotkania. Panie Jadwiga Brejna, Sylwia Zaniewska i Małgorzata Milewska podały kilka takich przepisów. Przyżądzano je najczęściej jeszcze w czasie wojny, gdy brakowało wszystkiego.
Faladry
Ziemniaki zetrzeć, doprawić posiekaną cebulką, przyprawami i kłaść na rozgrzaną płytę kuchenną. Piec z obu stron, podawać ze śledziem lub twarogiem.
Dziki śledź
Wodę zagotować razem z listkiem laurowym, octem, cukrem i przyprawami. Doprawić śmietaną.
Zagraj
Ziemniaki pokroić w kostkę z marchewką i innymi warzywami. Gotować w osolonej i doprawionej wodzie. Dodać zacierkę, a na końcu okrasić smażoną słoniną.
Wodzianka
Kawałki czerstwego chleba, czosnek, smalec zalewa się wrzątkiem doprawiając pieprzem i solą.
Stare przepisy będziemy nadal gromadzić.
| Pogadanka o diecie |
| Nie wszyscy pozwolili się sfotografować |
| Popołudniowa godzina nie sprzyjałą skupieniu. |
czwartek, 2 maja 2013
Wzgórze dzikich kwiatów - Kimberly Freeman
"Wzgórze dzikich kwiatów" to powieść, która na długo może zapaść w pamięć. Do jej przeczytania zachęciła mnie piękna, kwietna okładka i romantyczny tytuł. Nie zawiodłam się, jest to książka , która spodoba się bardzo lubiącym interesujące historie rodzinne, pełne dramatów, spełnionych i niespełnionych miłości oraz ziarno tajemnicy.
Książka bardzo wciąga i nie można odczuć podczas jej czytania nudy. Dwie główne bohaterki są nieco różne od siebie, chociaż same stanowią o swoim losie. Poznajemy je w odmiennych realiach i czasach. Losy babki są jednak dużo bardziej ciekawe i barwne.Już sam sposób wydobycia się z niedostatku dla córeczki ,poprzez ryzykowną grę w pokera, w której stawką jest farma, a w przeciwnym razie noc z cynicznym arystokratą, czyni z niej kobietę w tamtych czasach niemoralną i godną najwyższego potępienia przez miejscową społeczność, ale też silną i bezkompromisową.
Losy wnuczki - Emmy, to w gruncie rzeczy mały wycinek z jej życia, w którym odkrywa tajemnicę związaną z losem babci i starej farmy po niej odziedziczonej.
Emma nie wzbudziła mojej sympatii i jest to chyba jedyne wg mnie niedociągnięcie tej opowieści. Tytułowe Wzgórze mogłoby też zafalować i "zapachnieć" oceanem kwiatów podczas czytania , lecz takich opisów tu brakuje. Poza tym gorąco zachęcam do przeczytania "Wzgórza dzikich kwiatów", bo czyta się ją "jednym tchem", a kartki wręcz umykają spod palców. Powieść znajduje się oczywiście w naszej bibliotece.
wtorek, 26 marca 2013
Pisanka Wielkanocna
Oto kilka fotografii z konkursu na" Najładniejszą Pisankę Wielkanocną", zorganizowanego pod patronatem Pana Wójta Gminy Kuczbork przez Katarzynę Kowalską-Ziębicką dyr. Gminnej Biblioteki Samorządowej w Kuczborku. Zdjęcia przedstawiają przepiękne, pomysłowe pisanki, których wykonanie wymagało wiele trudu, m. in. metodą" karczocha", szydełkową i decoupage. Na pozostałych fotografiach są nagrodzone osoby ze Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Zielonej z opiekunką panią Jolantą Lipińską .
Nagrodzeni i wyróżnieni :
KATEGORIA I klasy I-III
miejsce I - Dominika Kraśnicka - kl.III - ZPO Kuczbork
miejsce I - Oliwia Tyska - kl. I - SP Sarnowo
miejsce II - Tomasz Pączkowski - kl.I -SP Gościszka
miejsce II - Dominika Kupniewska - kl.III SP Chojnowo
miejsce III - Dominik Bardyszewski - kl.I ZPO Kuczbork
wyróżnienia : Julia Zalewska - kl. III - ZPO Zielona
Agnieszka Trzcińska - kl. I ZPO Kuczbork
Karolina Pajewska - kl. III -SP Chojnowo
Rafał Orkwiszewski - kl. II - ZPO Kuczbork
Weronika Sękowska - kl. III - ZPO Zielona
KATEGORIA II : klasy IV - VI
miejsce I - Anna Bąkowska - kl. VI - SP Gościszka
miejsce I - Weronika Groblewska - kl. V - ZPO Zielona
miejsce II - Aleksandra Stolarska - kl. VI - SP Chojnowo
miejsce III - Karolina Monika Bińczyk - kl. IV SP Chojnowo
miejsce III - Dominik Chądzyński - kl V - ZPO Zielona
wyróżnienia : Damian Kawczyński - kl. V - ZPO Kuczbork
Patrycja Kaźmierczak - kl. V - ZPO Kuczbork
Gabriela Kuskowska - kl. VI - ZPO Zielona
Natalia Grabska - kl. IV - SP Gościszka
KATEGORIA III: młodzież gimnazjalna
miejsce I- Amelia Kraśnicka - kl. II ZPO Kuczbork
miejsce II - Jakub Kalkowski - kl. I _ ZPO Zielona
miejsce III -Ewa Góralska - kl. I - ZPO Kuczbork
wyróżnienia : Oliwia Karpińska - kl. II - ZPO Zielona
Sebastian Kraśniewski - kl. I - ZPO Zielona
Patryk Góralski - kl. I - ZPO Kuczbork
Więcej informacji na stronie www.kuczbork.naszabiblioteka.com
Nagrodzeni i wyróżnieni :
KATEGORIA I klasy I-III
miejsce I - Dominika Kraśnicka - kl.III - ZPO Kuczbork
miejsce I - Oliwia Tyska - kl. I - SP Sarnowo
miejsce II - Tomasz Pączkowski - kl.I -SP Gościszka
miejsce II - Dominika Kupniewska - kl.III SP Chojnowo
miejsce III - Dominik Bardyszewski - kl.I ZPO Kuczbork
wyróżnienia : Julia Zalewska - kl. III - ZPO Zielona
Agnieszka Trzcińska - kl. I ZPO Kuczbork
Karolina Pajewska - kl. III -SP Chojnowo
Rafał Orkwiszewski - kl. II - ZPO Kuczbork
Weronika Sękowska - kl. III - ZPO Zielona
KATEGORIA II : klasy IV - VI
miejsce I - Anna Bąkowska - kl. VI - SP Gościszka
miejsce I - Weronika Groblewska - kl. V - ZPO Zielona
miejsce II - Aleksandra Stolarska - kl. VI - SP Chojnowo
miejsce III - Karolina Monika Bińczyk - kl. IV SP Chojnowo
miejsce III - Dominik Chądzyński - kl V - ZPO Zielona
wyróżnienia : Damian Kawczyński - kl. V - ZPO Kuczbork
Patrycja Kaźmierczak - kl. V - ZPO Kuczbork
Gabriela Kuskowska - kl. VI - ZPO Zielona
Natalia Grabska - kl. IV - SP Gościszka
KATEGORIA III: młodzież gimnazjalna
miejsce I- Amelia Kraśnicka - kl. II ZPO Kuczbork
miejsce II - Jakub Kalkowski - kl. I _ ZPO Zielona
miejsce III -Ewa Góralska - kl. I - ZPO Kuczbork
wyróżnienia : Oliwia Karpińska - kl. II - ZPO Zielona
Sebastian Kraśniewski - kl. I - ZPO Zielona
Patryk Góralski - kl. I - ZPO Kuczbork
Więcej informacji na stronie www.kuczbork.naszabiblioteka.com
| Barwy, kształty, pomysły, techniki - pełna różnorodność, która zachwyca. |
piątek, 22 marca 2013
Wyjazd do pracy przymusowej,1944
Miejsce akcji - Zielona, 1944 rok
" Była niedziela zapowiadał się słoneczny i upalny dzień. Już od wczesnego ranka grupy kobiet i dziewczyn śpieszyły do kościoła, na nabożeństwo, na które wzywał dźwięk "sygnaturki" ( dzwonów nie było, bo zabrali je Niemcy). Na placu przy kościele słychać było zawodzenie, płacz matek i sióstr tych, którzy sposobili się do wyjazdu.(...)
"Zeby chocias wiedzieć gdzie was zawiezą? Albo ja jeden patrzaj jadą z Osówki, a i z Cierpigorza tyz jadą. Od nas beńdzie z osemdziesiąt bo pietnaście fur. Sołtysa Edek tyz jedzie.(...) Z innych chałup to ostatniego bierum. Nawet i takich dzieciaków jak Stanka "Marokana" albo tego warsiawiaka czy Przyśtupa- też taki mały.Nie bój sie nie takie ony głupie do Mławy mogą nie dojechać i zginą gdzieś w trawie.(...)"
Fragment książki Kazimierza Moczydłowskiego pt." Miałem wtedy szesnaście lat 1944-1945"
Kazimierz Moczydłowski mieszkał przez jakiś czas w Zielonej. Książka jest do wypożyczenia w naszej bibliotece.
" Była niedziela zapowiadał się słoneczny i upalny dzień. Już od wczesnego ranka grupy kobiet i dziewczyn śpieszyły do kościoła, na nabożeństwo, na które wzywał dźwięk "sygnaturki" ( dzwonów nie było, bo zabrali je Niemcy). Na placu przy kościele słychać było zawodzenie, płacz matek i sióstr tych, którzy sposobili się do wyjazdu.(...)
"Zeby chocias wiedzieć gdzie was zawiezą? Albo ja jeden patrzaj jadą z Osówki, a i z Cierpigorza tyz jadą. Od nas beńdzie z osemdziesiąt bo pietnaście fur. Sołtysa Edek tyz jedzie.(...) Z innych chałup to ostatniego bierum. Nawet i takich dzieciaków jak Stanka "Marokana" albo tego warsiawiaka czy Przyśtupa- też taki mały.Nie bój sie nie takie ony głupie do Mławy mogą nie dojechać i zginą gdzieś w trawie.(...)"
Fragment książki Kazimierza Moczydłowskiego pt." Miałem wtedy szesnaście lat 1944-1945"
Kazimierz Moczydłowski mieszkał przez jakiś czas w Zielonej. Książka jest do wypożyczenia w naszej bibliotece.
czwartek, 21 marca 2013
Wiosenne spotkanie Koła Przyjaciół Biblioteki,
Wiosna
Młode jeszcze gałęzie tężą się pokrótce
W zielonej, pniom dla znaku przydatnej obwódce.
Kwiaty, kształt swój półsennie zgadując zawczasu,
Nikłym pąkiem wkraczają w nieznaną głąb lasu.
W dali - postrach na wróble przesadnie sękaty
Z zeszłorocznym rozpędem chyli się we światy,
Jakby chciał paść w ramiona pobliskiej cierpiałki
Co naprzeciw cień w skrócie rzuca w piasek miałki
W obłoku - obłok drugi napuszyście płonie.(...)
Tym pięknym wierszem Bolesława Leśmiana w interpretacji pani Teresy Wypych rozpoczęło się nasze wiosenne, czwartkowe spotkanie. Chętni spośród naszego grona - panie Magdalena Piotrowicz i Małgorzata Błażejczyk czytały inne wiersze o wiośnie. Kolorowe ozdoby, kwiaty miały stworzyć wiosenną atmosferę, każda osoba zaopatrzyła się w jakiś barwny akcent.
Odczytano fragmenty historii naszej miejscowości i wspomnień osób tu niegdyś żyjących. Z opowieści i fragmentów wspomnień powoli wyłonił się obraz dawnej Zielonej.
Na dzisiejszym spotkaniu nie zabrakło też słodkości, uśmiechu i pogody ducha. A więc zimo uciekaj precz!!!
Młode jeszcze gałęzie tężą się pokrótce
W zielonej, pniom dla znaku przydatnej obwódce.
Kwiaty, kształt swój półsennie zgadując zawczasu,
Nikłym pąkiem wkraczają w nieznaną głąb lasu.
W dali - postrach na wróble przesadnie sękaty
Z zeszłorocznym rozpędem chyli się we światy,
Jakby chciał paść w ramiona pobliskiej cierpiałki
Co naprzeciw cień w skrócie rzuca w piasek miałki
W obłoku - obłok drugi napuszyście płonie.(...)
Tym pięknym wierszem Bolesława Leśmiana w interpretacji pani Teresy Wypych rozpoczęło się nasze wiosenne, czwartkowe spotkanie. Chętni spośród naszego grona - panie Magdalena Piotrowicz i Małgorzata Błażejczyk czytały inne wiersze o wiośnie. Kolorowe ozdoby, kwiaty miały stworzyć wiosenną atmosferę, każda osoba zaopatrzyła się w jakiś barwny akcent.
Odczytano fragmenty historii naszej miejscowości i wspomnień osób tu niegdyś żyjących. Z opowieści i fragmentów wspomnień powoli wyłonił się obraz dawnej Zielonej.
Na dzisiejszym spotkaniu nie zabrakło też słodkości, uśmiechu i pogody ducha. A więc zimo uciekaj precz!!!
wtorek, 12 marca 2013
Rodzina Bobrowskich z Zielonej
Maria M. Trzaskowska (z d. Marchwicka) Warszawa, 11 luty 2013 r.
wnuczka Józefa Bobrowskiego
Skrót historii rodu Józefa Feliksa Bobrowskiego, dawnego właściciela majątku ziemskiego Zielona
Właśnie mija równe sto lat od czasu, kiedy JÓZEF FELIKS BOBROWSKI, syn małżonków Feliksa i Karoliny z Temlerów, urodzony 4 lipca 1882 roku w Warszawie, gdzie zmarł 25 września 1914r., ziemianin herbu Jastrzębiec, nabył od dotychczasowego właściciela majątek ziemski Zielona Mostowska w powiecie mławskim w 1913 roku.
Od wtedy własnie pałac i majątek Zielona stały się siedzibą rodziny Bobrowskich, aż do napaści Niemiec hitlerowskich na Polskę w 1939 roku.
Pierwszy właściciel Zielonej z rodu Bobrowskich zmarł przedwcześnie na raka w wieku 32 lat, pozostawiając swoją żonę Janinę z Wolskich i dwie ich córki : 5-letnią Halinę i nienarodzoną jeszcze Józefinę . Pochowany został na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie, w rodzinnym grobowcu Bobrowskich.
W roku 1920 Janina Bobrowska poślubia LUDWIKA WIELOWIEYSKIEGO, który 6 lat później zginął śmiercią tragiczną, w wyniku wypadku przy wydobywaniu torfu w Zielonej, tam też został pochowany na przykościelnym cmentarzu. Osierocił córkę Barbarę.
Należna Barbarze część majątku, nazwana od jej imienia Baśkowo , została jednak sprzedana okolicznym mieszkańcom i wyłączona z majątku ziemskiego Zielona.
Przez cały czas w Zielonej nieustannie gospodarowała Janina . W roku 1927 wyszła ona po raz trzeci za mąż za EDWARDA PEPŁOWSKIEGO przemysłowca i polityka z Warszawy. Wg "Spisu ziemian w 1930 " majątek Zielona obejmował 514 ha.
W 1936 roku Janina Pepłowska przekazała gospodarowanie Zieloną swojej córce, a mojej mamie - HALINIE, I voto Marchwickiej, II voto Obertyńskiej. Halina i Aleksander Obertyńscy wzorowo i nowocześnie gospodarowali w majątku, wyprowadzając go w roku 1938 całkowicie z długów, powstałych w okresie kryzysu z końca lat dwudziestych ub. wieku.
W roku 1939 majątek obejmował 440 ha.
W pierwszych dniach wojny 1939 roku hitlerowcy zastosowali pierwszy akt swojego systemu niszczenia polskiego ziemiaństwa: majątek został przejęty przez niemieckiego treuhaendera, pochodzącego z Prus Wschodnich.. Nakazał on nam natychmiastowe opuszczenie posiadłości przy zakazie zabrania czegokolwiek z wyjątkiem naczyń ze smalcem i marmoladą. W ten sposób utraciliśmy nie tylko całe wyposażenie pałacu i różnorodne dokumenty, ale i wszystkie pamiątki rodzinne przechowywane w Zielonej.
Wyjechaliśmy w popłochu furmanką do Warszawy , do Janiny Pepłowskiej i jej męża - senatora Edwarda Pepłowskiego.
Okazało się, że to wygnanie z ojcowizny okazało się dla naszej rodziny opatrznościowe. Dowiedzieliśmy się, że nazajutrz po naszym wyjeździe, wszyscy ziemianie z naszego sąsiedztwa zostali aresztowani, a następnie wywiezieni do obozu śmierci w Auschwitz. Nikt z nich nie przeżył.
Druga córka Józefa Bobrowskiego - Józefina WERNER , współwłaścicielka Zielonej, nie uczestniczyła w gospodarowaniu majątkiem. Mieszkała ze swoim mężem mecenasem Jerzym Wernerem w Warszawie. Odwiedzali często Zieloną, spędzali tam każde lato, a nawet wybuch wojny w 1939 roku zastał ich w majątku. W połowie okupacji Jerzy był poszukiwany przez gestapo i od tego czasu ukrywał się poza stolicą w zaprzyjaźnionym majątku na terenie G.G.
Podczas okupacji obie dziedziczki majątku Zielona mieszkały wraz z rodzinami aż do wybuchu Powstania w Warszawie i żeby zarobić na utrzymanie zajmowały się osobiście wypiekiem tortów i śmietankowych babeczek dla cukierni.
Ja i moja starsza siostra Krysia, zostałyśmy ulokowane w internacie Sióstr Niepokalanek w Warszawie, skąd uczęszczałyśmy na komplety tajnego nauczania. W lipcu 1944 roku wyjechałyśmy z mamą na wakacje pod Warszawę, gdzie zastał nas wybuch Powstania. Część rodziny została w stolicy. Mój ojczym -Aleksander Obertyński, członek AK, brał czynny udział w Powstaniu w randze podpułkownika.
Z najbliższej rodziny nikt nie zginął ani w wojnie w 1939 roku, ani podczas hitlerowskiej okupacji, ani w Powstaniu i każdy z nas dziękował Bogu za ocalenie, chociaż materialnie straciliśmy wtedy po raz drugi wszystko, co posiadaliśmy- warszawskie mieszkanie dziadków Pepłowskich zostało całkowicie zburzone w czasie nalotu niemieckich bombowców.
Napisała pani Maria M. Trzaskowska
Rodzinne fotografie nadesłane przez panią Marię M. Trzaskowską.
![]() |
| JÓZEF Feliks BOBROWSKI ( 4.07.1882-25.09.1914) herbu Jastrzębiec, ziemianin, kupił majątek w ZIELONEJ w 1913 roku. |
![]() |
2-gi mąż Haliny z Bobrowskich, Marchwickiej, dziedziczki majątku w
Zielonej, gospodarował z nią dobrami w Zielonej do wybuchu II wojny
św.
![]() |
| Park pałacowy w Zielonej. Figura Matki Boskiej. Modli się Maria Trzaskowska 28. VIII 1980 rok. |
Fot. ze zbiorów pani Marii Magdaleny Trzaskowskiej, są dostępne w jej książce pt. "Ziemianie w tyglu historii".
piątek, 1 marca 2013
Z serii stare fotografie
Świadectwo ukończenia Szkoły Podoficerskiej w Białej Podlaskiej przez Leona Prusaka z 1934 roku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















.jpg)
