Archiwum bloga

wtorek, 31 marca 2026

Wilhelm Rebajn - zarządca majątku Zielona na początku XX w.

Od lewej: Marianna, Józefa, Zofia, na dole Julia i Jan. Trzech braci ( stojących po prawej) wyjechało do Ameryki.

                                                     Fot.  Rodzina Rebajnów,  Zielona, ok. roku 1912

Antonina z domu Kubacz i jej mąż Wilhelm Rebajn przybyli wraz z dziećmi do Zielonej na początku XX wieku z ziemi przasnyskiej. Właścicielem tutejszego majątku  był wtedy Aleksander Charzyński, i to u niego, jak wynika z ustaleń Wilhelm Rebajn został zatrudniony jako rządca majątku, inaczej ekonom. Należy pamiętać, iż tak duży majątek ziemski potrzebował nawet kilku zarządców. Kim mogli być pozostali- nie wiemy. 

Pisownię nazwiska Rebain w metrykach odnajdujemy jako Rechbajn, Rechbain, Rebajn, czy Rebain. Wilhelm i Antonina Rebajn pobrali się w 1880 roku w Krasnosielcu. Antonia pochodziła z osady leśnej Suche, gmina Krasnosielc, natomiast Wilhelm przybył z Kraju Pruskiego ( jak wtedy zapisywano w metrykach). Małżeństwo często się przeprowadzało, o czym świadczą zmieniające się miejsca narodzin dzieci, których urodziło się co najmniej dziesięcioro ( część zmarła we wczesnym dzieciństwie). Wilhelm przyjmował posady ekonoma w kolejnych majątkach, m.in. w Lipach koło Koziczyna, w 1890 roku w Wiksinie koło Gruduska u Adama Podkulińskiego, czy też w Gadomcu, parafia Bogate. 

 Nie wiemy, którego roku rodzina ta przybyła do Zielonej, ale byli tutaj już prawdopodobnie w 1906 roku. W 1905 roku najstarszy syn Wilhelma i Antoniny Franciszek, ur. w 1882 ożenił się z Józefą Kaszubską z Wojnówki. Sam według aktu ślubu mieszkał w Lipowcu zajmując się sadownictwem. Kolejny syn Aleksander ur. w 1887 roku bierze ślub w Zielonej z Marianną Szelugą  w 1912 roku. Zamieszkali w Rumoce, następnie w Kisinach. Ich córka Leokadia wyszła za mąż za Jana Dąbrowskiego urodzonego w Riezenwaldzie w Niemczech, a zamieszkałego w Lipowcu. 

 Zofia ur. w 1884 roku związała  swoje życie z Zieloną. Wyszła za mąż za Antoniego Krajewskiego - miejscowego rzeźnika. Mieli sklep i mleczarnię. Potomkowie Zofii i Antoniego żyją do dzisiaj w Zielonej. Przez lata angażowali się społecznie w życie miejscowej ludności.



Józef i Irena Panek potomkowie rodziny Rebain na tle stodoły i domu. Okolice dzisiejszego sklepu ,,Dino". Józef pełnił funkcję sołtysa  w Zielonej.


                                                                     Legitymacja sołtysa

        Irena Panek na tle rodzinnego domu w Zielonej. Dom zburzono w 1982  roku. Na jego miejscu jest nowy budynek. 



Procesja Bożego Ciała w Zielonej, ok. 1960 roku. Odwrócona - Krystyna z Panków Pielak. W ciemnej sukience pani Gadzińska. Z Krystyną Panek Barbara Chądzyńska.


Budynek Banku Spółdzielczego w Kuczborku, rok 1977. Miejsce pracy p. Panka.


Pan Ryszard Panek uczestniczący w rajdzie rowerowym z Żuromina do Mławy ok. 1960 roku. Pomimo dość niedopasowanego roweru do tego rodzaju konkursów zajął II miejsce.
 

Warsztaty w bibliotece - lampiony wielkanocne

 Zbliżają się Święta Wielkiej Nocy. Zgodnie z tradycją warto jest wykonać własnoręcznie jakąś ozdobę na tę okazję. Właśnie dlatego w naszej bibliotece zorganizowaliśmy warsztaty wykonywania lampionów, na które zaprosiłam klasę V ze Szkoły Podstawowej w Zielonej z wychowawczynią  panią Anną Marciniak. Uczniowie mieli za zadanie z podanych drewnianych elementów złożyć szkielet lampionu, który następnie przy pomocy kleju i przeróżnych dekoracji typu zajączki, kwiaty ozdobić gustownie. W ruch poszedł więc papier ścierny i wkrętarki. Małe dłonie dobrze radziły sobie z zadaniem. Upłynęła zaledwie godzina. gdy niektóre lampiony były gotowe. Mam nadzieję, że ozdobią wielkanocne stoły w domach dzieci.











wtorek, 24 marca 2026

DKK ,,Wencheng" - Yu Hua

 Na sobotnim DKK rozmawiałyśmy o książce Yu Hua pt. ,,Wencheng". Akcja powieści toczy się w cesarskich Chinach u schyłku epoki Qing. Głównym bohaterem jest Lin Xiangfu , który z miłości do  Xiao Mei ( swojej żony, o której przeszłości nic nie wie) przemierza Chiny z niemowlęciem na ręku szukając tajemniczego miasta Wencheng. Jest to opowieść, od której trudno się oderwać. Dyskusja trwała długo. Częściowo zgadzałyśmy się z zarzutami krytyków, iż autor momentami za bardzo lubuje się w wynaturzeniach i okropnościach. Poza tym  bardzo polecamy wszystkim tę historię. Oto kilka fotografii ze spotkania.





piątek, 6 lutego 2026

,,Wspomnienia. część pierwsza, lata 1936-1958" - Zygmunt Zieliński

 Ostatnio zostały wydane wspomnienia Zygmunta Zielińskiego dotyczące m.in. znajdującej się w naszej gminie wsi  Krzywki-Bratki. Książka napisana jest prostym, zwięzłym językiem i szczególnie czasy II wojny św. w rodzinnej wsi autor opisuje tak, jak je widzi oczyma dziecka uzupełniając je, jak się wydaje - o opowieści ojca Leona Zielińskiego. Rodzina autora była ciężko doświadczana zarówno w czasie  zaborów, jak i okres II wojny św. Dziadek Antoni Zieliński był siłą powołany na kilka lat, jako młody chłopak do armii carskiej, z której wielu nie powracało, następnie w czasie okupacji hitlerowskiej  wysiedlono go z całą rodziną z nowego domu, który  zajęła rodzina niemieckiego oficera. Ojciec Zygmunta Zielińskiego także musiał oddać część domu Niemcom, a następnie Rosjanom. Czasy były ciężkie, ale ludzie musieli je przetrwać.

 Kolejne rozdziały ,,Wspomnień'" dotyczą lat szkolnych w Kuczborku i Działdowie, a później studiów na Wydziale Zootechnicznym Wyższej Szkoły Rolniczej w Olsztynie. Znajdziemy tu także wiersze autora, które były wcześniej prezentowane w lokalnej prasie ( Z.Z. mieszka w Trzebnicy). Całość wzbogacona jest fotografiami z lat odległych, a więc : z rodzinnej wsi, szkoły studiów w Olsztynie, praktyk itp.). Zygmunt Zieliński przez wiele lat był dyrektorem Przedsiębiorstw Rolnych i kolejne zeszyty wspomnień będą dotyczyć tamtego okresu.

Przypominam, że powstało już kilka innych książek dotyczących Zielonej i okolic ( Kazimierz Moczydłowski- ,,Miałem wtedy 16 lat. 1944-45", Stanisław Gajewski - ,,Z dziejów życia mego. Wspomnienia cz. I. Dzieciństwo i szkolne lata", Maria Magdalena Trzaskowska- ,,Ziemianie w tyglu historii", I. Kramkowski - ,,Historia Zielonej na tle dziejów Polski", Zofia z Odrowąż- Pieniążków Skąpska- ,,Dziwne jest serce kobiece..". t.2"). Książka nie jest dostępna w naszej bibliotece.




poniedziałek, 2 lutego 2026

Spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki - omawiana pozycja- ,,Niech żyje trąbka pocztyliona" Vigdis Hjorth

 Sobotnie spotkanie naszego Dyskusyjnego Klubu Książki zostało urozmaicone o dodatkowy ekologiczny element - otóż biorąc pod uwagę silne mrozy ruszyłyśmy z akcją dokarmiania ptaków. Na gałęzi niewielkiego świerka rosnącego  przy bibliotece, powiesiłyśmy karmnik i  kule tłuszczowe. Odtąd obowiązek uzupełniania pokarmu będzie spoczywał na nas. 

Wracając do książki. Pozycję pt. ,,Niech żyje trąbka pocztyliona" autorstwa Vigdis Hjorth możemy polecić wymagającym czytelnikom. Jak zwykle nie jest ona lekturą lekką, taką którą czytamy, aby się rozerwać, czy poprawić sobie humor. Momentami bywa może zabawna, ale zdecydowanie bardziej wzrusza, i jak przeczytamy na okładce - jest egzystencjonalnym krzykiem o samotności. Bohaterką jest Ellinor, trzydziestopięcioletnia konsultantka do spraw mediów zmagająca się z poczuciem wyobcowania. Pewnego dnia dowiaduje się, iż Dag, jej współpracownik popełnia samobójstwo. Ellinor nie jest nawet w stanie przypomnieć sobie, kiedy ostatnio widziała go w biurze, czy to była środa, czy czwartek - sylwetka kolegi rozmywa się w jej pamięci. Okazuje się, że nie wie nic o osobach, z którymi pracuje od kilku lat. 

 Norwegia, w której toczy się opisywana historia jest krajem o wysokiej jakości życia, czytamy, że istnieje w niej sprawiedliwy podział dochodów, dobra darmowa edukacja i służba zdrowia. Kraj ten należy do najbogatszych i najlepiej rozwiniętych państw świata, a jednak to mało, by ludzie nie czuli się tam samotni. Okazuje się, że odsetek samobójstw zwłaszcza  wśród mężczyzn jest wysoki. Im lepiej się nam powodzi, im mniej mamy zmartwień natury materialnej, tym mniejszy kontakt z innymi i większe wyobcowanie. Ta słynna anonimowość, do której lata temu tak wielu dążyło, pragnęło, ( bo przecież miasto taką daje) bo nikt mnie nie obserwuje, bo nikt nie plotkuje, nie przyniosła wiele dobrego. Obecnie narzekamy na zobojętnienie wobec siebie, znieczulicę - nie znam, nie pomogę.

Wracając do naszej bohaterki Ellinor, to właśnie głównie praca sprawia, że życie zaczyna nabierać barw i zauważa wokół siebie ludzi z ich historiami i pragnieniami. Rozpoczęty projekt zmarłego kolegi Daga dotyczący Norweskiego Związku Zawodowego Pracowników Poczty całkowicie pochłania ją i Rolfa - drugiego współpracownika. 













poniedziałek, 26 stycznia 2026

Zajęcia dla dzieci z biblioteką i domem kultury, ferie 2026

 Minął ostatni dzień ferii współorganizowany z Domem kultury w Kuczborku. 23 stycznia zaprosiliśmy dzieci na warsztaty malowania na tkaninie prowadzony przez panią Asię. Wszyscy, którzy mają ten artystyczny zapał chętnie podjęli się tworzenia swoich małych kompozycji na płóciennych torbach. Prawie dwie godziny trwało wybieranie, nanoszenie, a później malowanie wzorów kolorowymi farbami na tkaninie. Okazało się, że  wszyscy świetnie sobie radzą z tym rodzajem pracy, a skupienie podczas niej  przyniosło świetny efekt - torby chwaliły się swoimi pięknymi ozdobami. Dziękuję wszystkim za obecność i pracę, a to kilka fotografii z warsztatów:






















piątek, 23 stycznia 2026

Zajęcia dla najmłodszych

 Czwartkowe zajęcia  rozpoczęły się o godzinie 12.00, tak aby wszystkie dzieci mogły być wyspane i wypoczęte po poprzednich aktywnych dniach ferii z domem kultury i biblioteką. Podczas, gdy kulig i ognisko z pieczeniem kiełbasek oraz wyjazd na żuromiński basen zaspokoił apetyty tych najenergiczniejszych naszych milusińskich - teraz mogli oddać się dla odmiany pasji stolarskiej. W ruch poszły małe młotki, które wesoło stukając pomagały zbijać drewniane karmniki dla ptaków. Na koniec przy pomocy szablonów i flamastrów pięknie je ozdabiano. Dzieci poznawały także gatunki ptaków, które w Polsce zimują i potrzebują naszej pomocy w dokarmianiu. Dziękuję wszystkim za udział w warsztatach.

Kilka fotografii ze spotkania do obejrzenia tutaj: