Archiwum bloga

piątek, 6 lutego 2026

,,Wspomnienia. część pierwsza, lata 1936-1958" - Zygmunt Zieliński

 Ostatnio zostały wydane wspomnienia Zygmunta Zielińskiego dotyczące m.in. znajdującej się w naszej gminie wsi  Krzywki-Bratki. Książka napisana jest prostym, zwięzłym językiem i szczególnie czasy II wojny św. w rodzinnej wsi autor opisuje tak, jak je widzi oczyma dziecka uzupełniając, je jak się wydaje - o opowieści ojca Leona Zielińskiego. Rodzina autora była ciężko doświadczana zarówno w czasie  zaborów, jak i okres II wojny św. Dziadek Antoni Zieliński był siłą powołany na kilka lat, jako młody chłopak do armii carskiej, z której wielu nie powracało, następnie w czasie okupacji hitlerowskiej  wysiedlono go z całą rodziną z nowego domu, który  zajęła rodzina niemieckiego oficera. Ojciec Zygmunta Zielińskiego także musiał oddać część domu Niemcom, a następnie Rosjanom. Czasy były ciężkie, ale ludzie musieli je przetrwać.

 Kolejne rozdziały ,,Wspomnień'" dotyczą lat szkolnych w Kuczborku i Działdowie, a później studiów na Wydziale Zootechnicznym Wyższej Szkoły Rolniczej w Olsztynie. Znajdziemy tu także wiersze autora, które były wcześniej prezentowane w lokalnej prasie ( Z.Z. mieszka w Trzebnicy). Całość wzbogacona jest fotografiami z lat odległych, a więc : z rodzinnej wsi, szkoły studiów w Olsztynie, praktyk itp.). Zygmunt Zieliński przez wiele lat był dyrektorem Przedsiębiorstw Rolnych i kolejne zeszyty wspomnień będą dotyczyć tamtego okresu.

Przypominam, że powstało już kilka innych książek dotyczących Zielonej i okolic ( Kazimierz Moczydłowski- ,,Miałem wtedy 16 lat. 1944-45", Stanisław Gajewski - ,,Z dziejów życia mego. Wspomnienia cz. I. Dzieciństwo i szkolne lata", Maria Magdalena Trzaskowska- ,,Ziemianie w tyglu historii", I. Kramkowski - ,,Historia Zielonej na tle dziejów Polski", Zofia z Odrowąż- Pieniążków Skąpska- ,,Dziwne jest serce kobiece..". t.2"). Książka nie jest dostępna w naszej bibliotece.




poniedziałek, 2 lutego 2026

Spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki - omawiana pozycja- ,,Niech żyje trąbka pocztyliona" Vigdis Hjorth

 Sobotnie spotkanie naszego Dyskusyjnego Klubu Książki zostało urozmaicone o dodatkowy ekologiczny element - otóż biorąc pod uwagę silne mrozy ruszyłyśmy z akcją dokarmiania ptaków. Na gałęzi niewielkiego świerka rosnącego  przy bibliotece, powiesiłyśmy karmnik i  kule tłuszczowe. Odtąd obowiązek uzupełniania pokarmu będzie spoczywał na nas. 

Wracając do książki. Pozycję pt. ,,Niech żyje trąbka pocztyliona" autorstwa Vigdis Hjorth możemy polecić wymagającym czytelnikom. Jak zwykle nie jest ona lekturą lekką, taką którą czytamy, aby się rozerwać, czy poprawić sobie humor. Momentami bywa może zabawna, ale zdecydowanie bardziej wzrusza, i jak przeczytamy na okładce - jest egzystencjonalnym krzykiem o samotności. Bohaterką jest Ellinor, trzydziestopięcioletnia konsultantka do spraw mediów zmagająca się z poczuciem wyobcowania. Pewnego dnia dowiaduje się, iż Dag, jej współpracownik popełnia samobójstwo. Ellinor nie jest nawet w stanie przypomnieć sobie, kiedy ostatnio widziała go w biurze, czy to była środa, czy czwartek - sylwetka kolegi rozmywa się w jej pamięci. Okazuje się, że nie wie nic o osobach, z którymi pracuje od kilku lat. 

 Norwegia, w której toczy się opisywana historia jest krajem o wysokiej jakości życia, czytamy, że istnieje w niej sprawiedliwy podział dochodów, dobra darmowa edukacja i służba zdrowia. Kraj ten należy do najbogatszych i najlepiej rozwiniętych państw świata, a jednak to mało, by ludzie nie czuli się tam samotni. Okazuje się, że odsetek samobójstw zwłaszcza  wśród mężczyzn jest wysoki. Im lepiej się nam powodzi, im mniej mamy zmartwień natury materialnej, tym mniejszy kontakt z innymi i większe wyobcowanie. Ta słynna anonimowość, do której lata temu tak wielu dążyło, pragnęło, ( bo przecież miasto taką daje) bo nikt mnie nie obserwuje, bo nikt nie plotkuje, nie przyniosła wiele dobrego. Obecnie narzekamy na zobojętnienie wobec siebie, znieczulicę - nie znam, nie pomogę.

Wracając do naszej bohaterki Ellinor, to właśnie głównie praca sprawia, że życie zaczyna nabierać barw i zauważa wokół siebie ludzi z ich historiami i pragnieniami. Rozpoczęty projekt zmarłego kolegi Daga dotyczący Norweskiego Związku Zawodowego Pracowników Poczty całkowicie pochłania ją i Rolfa - drugiego współpracownika. 













poniedziałek, 26 stycznia 2026

Zajęcia dla dzieci z biblioteką i domem kultury, ferie 2026

 Minął ostatni dzień ferii współorganizowany z Domem kultury w Kuczborku. 23 stycznia zaprosiliśmy dzieci na warsztaty malowania na tkaninie prowadzony przez panią Asię. Wszyscy, którzy mają ten artystyczny zapał chętnie podjęli się tworzenia swoich małych kompozycji na płóciennych torbach. Prawie dwie godziny trwało wybieranie, nanoszenie, a później malowanie wzorów kolorowymi farbami na tkaninie. Okazało się, że  wszyscy świetnie sobie radzą z tym rodzajem pracy, a skupienie podczas niej  przyniosło świetny efekt - torby chwaliły się swoimi pięknymi ozdobami. Dziękuję wszystkim za obecność i pracę, a to kilka fotografii z warsztatów:






















piątek, 23 stycznia 2026

Zajęcia dla najmłodszych

 Czwartkowe zajęcia  rozpoczęły się o godzinie 12.00, tak aby wszystkie dzieci mogły być wyspane i wypoczęte po poprzednich aktywnych dniach ferii z domem kultury i biblioteką. Podczas, gdy kulig i ognisko z pieczeniem kiełbasek oraz wyjazd na żuromiński basen zaspokoił apetyty tych najenergiczniejszych naszych milusińskich - teraz mogli oddać się dla odmiany pasji stolarskiej. W ruch poszły małe młotki, które wesoło stukając pomagały zbijać drewniane karmniki dla ptaków. Na koniec przy pomocy szablonów i flamastrów pięknie je ozdabiano. Dzieci poznawały także gatunki ptaków, które w Polsce zimują i potrzebują naszej pomocy w dokarmianiu. Dziękuję wszystkim za udział w warsztatach.

Kilka fotografii ze spotkania do obejrzenia tutaj:







                                                     





















piątek, 2 stycznia 2026

Najaktywniejsi czytelnicy i czytelniczki wśród dzieci w latach 2024-25

  ''Książka jest niczym ogród, który można włożyć do kieszeni" głosi chińskie przysłowie 

,,Jeśli chcesz, aby Twoje dzieci były inteligentne - czytaj im bajki" - mawiał Albert Einstein


                    

Zosia Sękowska i Michalinka Górczewska przeczytały najwięcej książek w ciągu dwóch ostatnich lat w naszej bibliotece. Kolejne aktywne osoby to Lenka Wrzosek, Martynka Gapa, Gabrysia Sękowska i Jakub Lipka. 

Za piękne czytanie  nasi wymienieni mali czytelnicy otrzymali dyplomy i nagrody.

Wszystkim dzieciom gratulujemy serdecznie i zapraszamy do dalszego czytania i wypożyczania książek.






Szczególne gratulacje należą się Kubie, jako jedynemu chłopcu w grupie dziewcząt, który dużo czyta!


wtorek, 30 grudnia 2025

Spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki - podsumowanie roku czytelniczego

 30 grudnia spotkaliśmy się ostatni raz tego roku w naszej bibliotece, aby podsumować rok 2025 pod względem czytelniczym. Została wybrana książka, która w bieżącym roku najbardziej nas poruszyła. Chodzi o ,,Zbieraczy borówek" autorstwa Amandy Peters. Szczerze ją wszystkim polecamy, recenzowałam.ją już wcześniej na kartach tego bloga. Nie można także przejść obojętnie obok książki takiego literackiego mocarza, jakim jest Dan Brown i jego najnowszej ,,Tajemnicy tajemnic". Tym razem autor zabiera nas do Pragi i tam właśnie toczy się akcja tej obszernej ( jak to u Browna bywa) książki. Zachęcamy do jej przeczytania. Remigiusz Mróz pozytywnie zaskoczył nas powieścią  z września tego roku o tytule: ,,Piekło jest puste". Książkę czyta się szybko, z zainteresowaniem, może tylko liczne wulgaryzmy potrafią kogoś w jakimś stopniu zniechęcić, ale trend ten wśród autorów powieści kryminalnych jest coraz bardziej widoczny.

 Odnośnie pozycji, która rozczarowała, znudziła lub z innych powodów nie polecałyśmy jej gorąco - zdania były podzielone. Dla mnie  to ,,Gra kłamstw" Ruth Ware czytała się wyjątkowo ciężko. Choć autorka należy do moich ulubionych twórczyń kryminałów, tym razem fabuła książki była tak zagmatwana, jakby to nie R. Ware ją napisała. Kolejna pozycja, która nie wywarła na nas dużego wrażenia, to ,, Metry na sekundę" Stine Pilgaard. Oczekiwałam, że będzie to zabawna i przesiąknięta sarkastycznym humorem powieść, jak  opisywały ją niektóre recenzje. Niestety, w bardzo niewielkim stopniu nas zaciekawiła. Skuszona także miejscem, w jakim toczy się opowieść, czyli niesamowitą Zachodnią Jutlandią, rozczarowałam się srodze, bo nie potrafiłam poczuć klimatu krainy, która jest częścią Danii i słynie z wielu atrakcji. Na koniec wspomnę, że opinie innych czytelników mogą być odmienne od tych naszych i to jest oczywiste. Przesyłam  kilka fotografii ze spotkania DKK.