Archiwum bloga

poniedziałek, 28 października 2013

Kolejne spotkanie z cyklu pt."Cała Polska czyta dzieciom"

"Przygody Tomka Sawyera" Marka Twaina to  książka, której fragmenty dziś czytała uczniom klasy V Szkoły Podstawowej pani Patrycja Rybka - pracownik apteki w Zielonej. Pani Patrycja czytanie poprzedziła kilkoma zdaniami o sobie i wyjaśniła dzieciom, co ją skłoniło do wyboru tego akurat zawodu. Okazało się, że wcześniej pracowała jako nauczyciel biologii w ZSP w Zielonej i lubi kontakt z dziećmi i młodzieżą.
Nasi goście uważnie słuchali fragmentów czytanej książki i jak mówi pani Maria Naworska wychowawczyni klasy, te dwa przeczytane rozdziały będą dla niektórych pomocne podczas omawiania lektury.
A oto kilka obrazków z tego spotkania...









piątek, 11 października 2013

III Runda Programu Rozwoju Bibliotek

Nasza biblioteka w III rundzie PROGRAMU ROZWOJU BIBLIOTEK

   Biblioteka w Kuczborku Osadzie wraz z filiami bibliotecznymi z Zielonej i z Gościszki zakwalifikowała się do III rundy Programu Rozwoju Bibliotek. Do programu zakwalifikowało się 151 bibliotek gminnych z całej Polski, w tym 15 z woj.mazowieckiego.To duży sukces naszej placówki.
   PRB to ogólnopolskie przedsięwzięcie, dzięki któremu biblioteki mogą jeszcze lepiej służyć ludziom. Program daje szansę bibliotekarzom na pełne wykorzystanie potencjału lokalnych bibliotek, aby mogły stanowić silne wsparcie dla rozwoju lokalnej społeczności.
   Dzięki udziałowi w programie nasza placówka  pozyskała sprzęt komputerowy i multimedialny przeznaczony do użytku mieszkańców, ponadto bibliotekarki uzyskają nową wiedzę i umiejętności dzięki szkoleniom, warsztatom i specjalistycznym kursom.
GBS opracuje kilkuletni plan rozwoju, który wyznaczy priorytetowe obszary działalności biblioteki.Nasza placówka będzie mogła skorzystać z doradztwa ekspertów przy realizacji zadań z planu rozwoju oraz pozyskać dofinansowanie na ich realizację uczestnicząc w konkursach grantowych.
Aby zakwalifikować się do III rundy Programu Rozwoju Bibliotek, należało wykazać się odpowiednimi działaniami w środowisku, w którym istnieje biblioteka. Biblioteka w Zielonej prowadzi blog, który ma za zadanie przybliżenie mieszkańcom Zielonej dziejów ich miejscowości, historii miejscowych zabytków ( pałacu w Zielonej, kościoła) oraz przeszłości rodzin zamieszkałych w tych okolicach na tle powstań narodowych i wojen. 

Współpracujemy z osobami, które przekazują nam wiele wiadomości dotyczących historii tych miejsc.
 Posiadamy Genealogię napisaną przez pana Juliusza Madalińskiego, w której sporo miejsca zajmują dzieje rodzin z Zielonej. Jest to "Genealogia rodziny Zalewskich , Żmichowskich i Kisielnickich oraz rodzin spokrewnionych "
W naszej bibliotece działa Koło Przyjaciół Biblioteki - spotkania Koła odbywają się cyklicznie. Prowadzone są tu dyskusje nad książką, rozmowy o dawnych ludowych obyczajach. 
Organizowane były też akcje z cyklu "Cała Polska czyta dzieciom", w których uczestniczyły oprócz dzieci znane w środowisku osoby, opowiadające o swojej pracy i zainteresowaniach.

Oprócz tego, co roku biblioteczna Śnieżynka rozdaje najlepszym czytelnikom nagrody. W miarę możliwości organizujemy konkursy z nagrodami, by zachęcić szczególnie naszych najmłodszych, lecz nie tylko, do odwiedzania biblioteki i czytania.
Szczególnie  należy zwrócić uwagę na fakt, iż Zielona związana jest z Marią Dąbrowską, której ojciec Józef Szumski tutaj się urodził, mieszkał i krótko pracował.  Na cmentarzu odnalazłyśmy grób dziadka Marii Dąbrowskiej Teofila Szumskiego. Wszystkie informacje dotyczące tej rodziny są przez nas skrupulatnie zbierane i podawane na blogu. 
Jest nam niezmiernie miło, że możemy służyć mieszkańcom wiedzą i wiadomościami przez nas zebranymi.

Największym mankamentem jest bardzo mały lokal, który  ogranicza znacznie wszelkie przedsięwzięcia biblioteczne.

Część informacji zaczerpnięto ze strony Biblioteki w Kuczborku.







Nowy sprzęt biblioteczny otrzymany w ramach Programu Rozwoju Bibliotek

środa, 18 września 2013

Po remoncie

Tak mniej więcej teraz wygląda nasza biblioteka. Trochę mniej jest tutaj smutków ( bo ładniej zdecydowanie), a znacznie więcej radości, przestrzeni i koloru. Zapraszamy naszych czytelników do korzystania  z zasobów placówki , w tym Internetu( 2 stanowiska). Wkrótce obiecujemy także dostęp do nowych szybszych komputerów!














czwartek, 29 sierpnia 2013

Biblioteka już nieco odnowiona

Właściwie to już koniec prac remontowych w bibliotece, pozostało już tylko wszystko poukładać na swoim miejscu, doczyścić i poczekac jeszcze na 2 regały mające pomieścić księgozbiór podręczny oraz na nowe stoliki i lampy. Do tej pory królowała tu bowiem epoka PRL-u i wszystko, co niefunkcjonalne i zniszczone domagało się wymiany. Każdy, kto tu przychodził wie, że podłoga miejscami się chwiała, a ściany na skutek osiadania budynku pękały.
Odnowione jest tylko jedno z dwóch pomieszczeń ( a było ono w bardzo kiepskim stanie), drugie nadal czeka na remont. 

Okazało się jednak, że z pomocą bibliotece w Zielonej przyszedł  Pan Sołtys .  Z jego inicjatywy Filia Biblioteczna  ma otrzymać 2 tys. zł z funduszu sołeckiego.Bardzo dziękujemy za piękny gest Pana Sołtysa  skierowany w stronę  naszej placówki, a tym samym w kierunku wszystkich mieszkanców Zielonej, bo jak tłumaczył na spotkaniu z mieszkańcami wsi -" to jest przecież nasza biblioteka".

Biblioteka, to jedyne miejsce, z którego zasobów każdy może korzystać nieodpłatnie ( książki, czasopisma, internet) i gdzie każdy może przyjść. Zmodernizowana ( więcej krzeseł, nowe regały i sprzęt) będzie lepiej wszystkim służyła.
Zapraszamy już tych, którzy chcą skorzystać ze zbiorów naszej biblioteki.






środa, 7 sierpnia 2013

Remont w bibliotece


Początek sierpnia, upalnie, a w naszej bibliotece trwa długo wyczekiwany i upragniony remont. Właściwie odnowione ma być wszystko począwszy od podłogi  po  okna, ściany i oświetlenie. Mają być też wymienione niektóre regały na książki.

 Panowie, którzy się tym zajmują robią, co mogą by efekt był zadawalający! Umilają sobie tę pracę dowcipami, piosenką, a czas mija niepostrzeżenie, by w końcu wyłonił nam się obraz idealnego pomieszczenia dla naszych czytelników i tych korzystających z Internetu w bibliotece.

My doceniamy ich pracę i pomysłowość, choć dźwięk szlifierki kątowej wtopił się na dobre przez te dwa tygodnie w ściany  pomieszczeń. Niedługo następny etap, czyli ściany.

Kilka obrazków z prac:
Na początku był chaos.

Starano się coś na to zaradzić.


Dużo lepiej, powoli wyłania się obraz normalnej posadzki.

Ściany już w kolorze




środa, 17 lipca 2013

                                           
Pradziadek Edward Wolski (1850-1921) h. Ślepowron
Edward Wolski, pradziadek Marii Magdaleny Trzaskowskiej był artystą dramatu, debiutował w warszawskich teatrach rządowych, gdzie dzięki poparciu Heleny Modrzejewskiej został zaangażowany do zespołu dramatu WTR, gdzie pracował do końca swej kariery. Edward Wolski dwukrotnie zawierał związki małżeńskie. Pierwszy raz w 1881 r. z Adelą ze Stalińskich - matką Janiny Wielowieyskiej , pierwszej dziedziczki Zielonej. Drugi raz ożenił się z Karoliną z Temlerów.

Janina z Wolskich ( 1886-1968) h. Ślepowron

Już jako dorosła została właścicielką majątku Wilamowo w powiecie działdowskim. W 1908 roku wyszła za mąż za Józefa Feliksa Bobrowskiego i zamieszkała w jego majątku w Grabicy. Następnie przenieśli się do Zielonej w 1813 roku. W 1927 roku Janina Wielowieyska wyszła za mąż za Edwarda Pepłowskiego i razem zamieszkali na Szpitalnej w Warszawie.

Edward Pepłowski (1880-1960)

Edward Adolf Pepłowski trzeci mąż Janiny z Wolskich, dziedziczki Zielonej pochodził z kresowej szlacheckiej rodziny herbu Gozdawa, której carat skonfiskował majątek za udział w powstaniach. Po dziesięciu latach wdowieństwa Edward Pepłowski poślubił w 1927 r. Janinę Wielowieyską. Pełnił ważne funkcje państwowe. W ciągu dwóch kadencji był senatorem Rzeczpospolitej Polskiej. Został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz w 1937 r. Medalem Odrodzenia Polski.
W 1939 roku Edward Pepłowski i jego żona Janina udzielili schronienia Halinie  i Aleksandrowi Obertyńskim oraz córeczkom Haliny - Krystynie i Marii Magdalenie Marchwickim, uciekinierom z majątku z Zielonej.

Zdzisław Franciszek Marchwicki, (1904-1989) h. Ostoja, ojciec Marii Magdaleny Trzaskowskiej

Był wraz ze swoim rodzeństwem współwłaścicielem majątku Ryki w powiecie garwolińskim, był z nich najstarszy. W dzieciństwie przebywał kilka lat u swojego wujostwa , księcia Di Fitalia i Emilii z domu Łabęckiej we Włoszech, w Palermo na Sycylii. Po pierwszej wojnie światowej studiował w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Podczas studiów należał do partii Narodowa Demokracja. W 1929 roku w Zielonej poznał Halinę Bobrowską. W 1939 r. Ucieka z Ryk swoim samochodem po ostrzeżeniu, że jest poszukiwany przez gestapo, jako właściciel ziemski.
We Francji, gdzie we wrześniu 1939 roku powstał francuski obóz ćwiczebny, zgłosił się do formującego się Wojska Polskiego. Zdzisław Marchwicki należał do bliskich współpracowników generała Mączka.

                                 

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Finał konkursu czytelniczego

W maju zakończył się konkurs pt."Najlepszy czytelnik GBS", który trwał od września 2012 roku do końca maja 2013 w naszej bibliotece. Czytelników biorących w nim udział podzielono na trzy kategorie wiekowe:

1. Dzieci do lat 12
2. Młodzież od 13-18 lat.
3. Dorośli 

Konkurs miał na celu rozbudzanie i szerzenie czytelnictwa wśród mieszkańców gminy Kuczbork. Wiemy, jak bardzo uwagę dzieci i młodzieży pochłania obecnie internet. Konkurs miał być odskocznią, a zarazem inspiracją papierową formą przekazu treści - książką . Aby nie wyrosło nam pokolenie negujące czytanie,  nadal promujemy  książki i czytelnictwo, bo nic tak nie rozbudza wyobraźni i kreatywności szczególnie u najmłodszych.

A oto nagrodzeni:

W kategorii wiekowej "dzieci"  ex aequo I miejsce zajęli:

 Wiktor Klinder  i
 Dominik Chądzyński

    Wyróżniono:

Wiktorię Pokropską, Zuzię Chądzyńską, Gabrysię Filip i Kasię Piotrowicz.

W kategorii wiekowej "młodzież" nagrodzono:

Natalię Ławicką
Izabelę Goszczyńską 
Annę Katarzynę Grudzińską

 Wśród dorosłych pierwsze miejsca zajęły panie:

 Barbara Dymińska
 Halina Wronkowska
 Józefa Koniszewska

Książki - nagrody to: "Parki krajobrazowe i rezerwaty", "100 najpiękniejszych miejsc Polski", "Polska, 500 zabytków", "Najpiękniejsze zabytki", "Pierogi i knedle", "Brida", "Zamki, pałace i dwory", "Wpływ imienia na życie", "Bajki wierszem", "Spotkania i imprezy", "W pustyni i w puszczy"i "Smerfetka".


Wszystkim nagrodzonym serdecznie gratulujemy!


Nagrody konkursowe


Nagodzeni



















piątek, 7 czerwca 2013

"W codzienności"- Teresa Dwórznik-Romańska

7 czerwca w naszej bibliotece okazał się niezwykle poetycki. Niespodziewanie odwiedziła nas nasza znajoma poetka pani Teresa Dwórznik- Romańska. Podarowała bibliotece swój nowy tomik wierszy pt."W codzienności". Poprzednie tomiki wierszy pt."A kiedy..."z 2003 r. i "Supełki" z 2006 oraz prozy pt. " Tam gdzie Wel drąży wąwozy i Wkra nawadnia łąki"- z  2011 roku są do wypożyczenia w naszej placówce.

Pani Teresa urodziła się i mieszka w Jabłonowie, jest emerytowaną nauczycielką, jest także członkiem Związku Twórców Ziemi Zawkrzeńskiej w Mławie i Działdowskiej Kuźni Słowa.

Wśród  dzisiejszych gości znalazła się także pani Basia Rainholz, która pisze wiersze do tzw."szuflady"i pani Halinka,  miłośniczka poezji. Pani Basia czytała głośno wiersze z najnowszego tomiku pani Teresy Dwórznik-Romańskiej, w których dostrzec można zwykłe prawdy napisane krótko i wprost. Poetka zwróciła nam szczególną uwagę na swój ostatni utwór w tomiku -"W tęsknocie":

                                   Wśród swoich
                                   radośniej
                                   brzęczy miedziak
                                   niż na obczyźnie
                                   złoty dukat

  Mam nadzieję, że spotkanie w bibliotece potraktowała jako "wśród swoich".
Nie ulega też wątpliwości, iż pani Teresa w pełni akceptuje odwieczną harmonię ying i yang - dobra i zła  pisząc te słowa :
                                    Potężny umysł
                                    stwarzając świat
                                    osadził go na dwóch szalach
                                    aby człowiek
                                    zanawszy niedoli
                                    mógł docenić dobro

Oto kilka fotografii ze spotkania:


Poetka podczas pisania dedykacji dla naszych czytelników.




Pani Tereska prezentuje swój najnowszy tomik wierszy naszym czytelnikom.

Kolejna fotografia ze spotkania


A tu dla przypomnienia zdjęcie z grudnia 2003 roku, kiedy organizowałam w bibliotece wieczorek poetycki  także z udziałem pani Dwórznik-Romańskiej.


                 

wtorek, 14 maja 2013

Diety i stare przepisy kulinarne

W majowy piątek zorganizowałyśmy spotkanie Koła Przyjaciół Biblioteki.  Można było tu posłuchać pogadanki o żywieniu, którą poprowadziła pani dietetyk Małgorzata Milewska oraz dowiedzieć się jak i co jeść, aby zachować dobrą figurę i zdrowie. Rozmowy o różnych rodzajach diet i filozofiach jedzenia stały się tematem dyskusji. 

Dieta Kwaśniewskiego, Dukana oraz jeszcze bardziej kontrowersyjny od wegetarianizmu weganizm  i witarianizm (raw food ) mają wielu swoich zwolenników, nie tylko przeciwników
Przybywa na świecie wegetarian - wiąże się to nie tylko ze swoistą filozofią życia, ale także zachowaniem lepszego zdrowia. Wśród naszego grona ( Koło Przyjaciół Biblioteki) dwie osoby są także wegetariankami. 

  W ostatnim numerze "Wysokich obcasów" ukazał się  ciekawy artykuł pt. "Surowość". Czy można przeżyć i prawidłowo funkcjonować jedząc tylko surowe warzywa i owoce, nasiona i suplementy diety? Na przykładzie bohaterów owego artykułu okazuje się, że tak. Kilkunastoletni chłopiec dostaje do szkoły zamiast kanapek tarte buraki owinięte w liście sałaty. Oprócz niskiej wagi i troszkę niższego wzrostu od swoich rówieśników niczym się od nich nie różni, ale też nie  i choruje.

 Temat ten interesował najbardziej Kamilę , która wiąże swoją przyszłość z zawodem dietetyka. Kibicujemy jej w tym z całych sił, bo to bardzo potrzebny i przyszłościowy kierunek.

Agnieszka zainspirowana dietetycznym tematem, postanowiła wypróbować dietę .  Pierwsze zdrowe śniadanie Agi, to
 owsianka z malinami posypana cynamonem,
obiad - brązowy ryż z fasolką szparagową i kawałkami ryby gotowanej na parze, a do tego surówka z surowej marchewki i jabłka.
Przekąską ma być jogurt naturalny z plasterkami ogórka, posypany koperkiem.
Na kolację będzie jadła naleśniki pełnoziarniste z farszem z pieczarek, czerwonej papryki  i cebulki.
Ta dieta ma na celu oprócz stopniowej  redukcji wagi ciała,  poprawienie stanu skóry i samopoczucia. W chwilach kryzysu, gdy ma ochotę na słodycze , Kamila zaproponowała Agnieszce zamrożony banan posypany kakao.


Stare przepisy kulinarne z Zielonej i okolic stały się drugim punktem naszego dwugodzinnego spotkania. Panie Jadwiga Brejna, Sylwia Zaniewska i Małgorzata Milewska podały kilka takich przepisów. Przyżądzano je najczęściej  jeszcze w czasie wojny, gdy brakowało wszystkiego.

Faladry

Ziemniaki zetrzeć, doprawić posiekaną cebulką, przyprawami i kłaść na rozgrzaną płytę kuchenną. Piec z obu stron, podawać ze śledziem lub twarogiem.

Dziki śledź

Wodę zagotować razem z listkiem laurowym, octem, cukrem i przyprawami. Doprawić śmietaną.

Zagraj

Ziemniaki pokroić w kostkę z marchewką i innymi warzywami. Gotować w osolonej i doprawionej wodzie. Dodać zacierkę, a na końcu okrasić smażoną słoniną.

Wodzianka

Kawałki czerstwego chleba, czosnek, smalec zalewa się wrzątkiem doprawiając pieprzem i solą.


Stare przepisy będziemy nadal gromadzić.

Pogadanka o diecie 

Nie wszyscy pozwolili się sfotografować

Popołudniowa godzina nie sprzyjałą skupieniu.

czwartek, 2 maja 2013

Wzgórze dzikich kwiatów - Kimberly Freeman



"Wzgórze dzikich kwiatów" to powieść, która na długo może zapaść w  pamięć. Do jej przeczytania zachęciła mnie piękna, kwietna okładka i romantyczny tytuł. Nie zawiodłam się, jest to książka , która spodoba się bardzo lubiącym interesujące historie rodzinne, pełne dramatów, spełnionych i niespełnionych miłości oraz ziarno tajemnicy.

Książka bardzo wciąga i nie można odczuć podczas jej czytania nudy. Dwie główne bohaterki są nieco różne od siebie, chociaż same stanowią o swoim losie. Poznajemy je w odmiennych realiach i czasach.  Losy babki są jednak dużo bardziej ciekawe i barwne.Już sam sposób wydobycia się z niedostatku dla córeczki ,poprzez ryzykowną grę w pokera, w której stawką jest farma, a w przeciwnym razie noc z cynicznym arystokratą, czyni z niej kobietę w tamtych czasach niemoralną i godną najwyższego potępienia przez miejscową społeczność, ale też silną i bezkompromisową.


  Losy wnuczki - Emmy, to w gruncie rzeczy mały wycinek z jej życia, w którym odkrywa tajemnicę związaną  z losem babci i starej farmy  po niej odziedziczonej.

Emma nie wzbudziła mojej sympatii i jest to chyba jedyne wg mnie niedociągnięcie tej opowieści. Tytułowe Wzgórze mogłoby też zafalować i "zapachnieć" oceanem kwiatów podczas czytania , lecz takich opisów tu brakuje. Poza tym gorąco zachęcam do przeczytania "Wzgórza dzikich kwiatów", bo czyta się ją "jednym tchem", a kartki wręcz umykają spod palców. Powieść znajduje się oczywiście w naszej bibliotece.